HBO „Wataha” serial

Więcej »

Czereda

Więcej »

A w Niedziela Rano

Więcej »

Stereokarpaty

Więcej »

Koncerty


Krytycy o Tołhajach

  • Elektryzujące zderzenie pięknego, przejmującego białego głosu śpiewu młodej dziewczyny ze współczesnymi wariacjami na temat tradycyjnych brzmień. Chwilami aż ciarki po krzyżu chodziły. Niektóre pieśni mają wręcz transowy charakter, sprawiając wrażenie uczestnictwa w transgresyjnych rytuałach szamanistycznych nowego milenium.— Olaf Szewczyk, Gazeta Wyborcza —
  • Muzyka zespołu Tołhaje to nowy, zaskakująco dojrzały projekt artystyczny. Tradycyjne tematy muzyczne z wielokulturowego pogranicza polsko-ukraińskiego (Bieszczady) dzięki błyskotliwym i progresywnym jazzowym aranżacjom, zostały przekształcone w „nowy muzyczny świat”. Ta muzyka zaskakuje swoją oryginalnością i bogactwem wyobraźni…— Sławomir Król, Wydawnictwo FolkTime —
  • Największe wrażenie zrobiła na mnie „Cariwna”, brzmiąca chwilami jak arabski utwór, w którym pobrzmiewają dalekie echa „Kaszmiru” Zeppelinów. Warto zwrócić uwagę na wokalistkę, dziewczynę o korzeniach łemkowskich, śpiewającą pięknym i mocnym głosem. Przepiękna jest też „Kołysanka” – utwór niemal hipnotyzujący, zbliżony klimatem do motywu Krzysztofa Komedy z „Dziecka Rosemary”. Warto podkreślić, że cała płyta jest autentyczna. Słychać, że muzycy nie kierowali się koniunkturalną modą na folk, lecz sercem. Czerpią z wielu źródeł i uzupełniają je swoją wrażliwością. Efektem jest przestrzeń i kameralność, zabawa i zaduma, tradycja i nowoczesność, a to wszystko zainspirowane kulturą tak bliską, a tak mało znaną jednocześnie.— Magda Zwolińska, „HiFi i muzyka” —
  • „Stereokarpaty” to płyta dojrzalsza, a muzycy nie szukają ani „deepforestowych” efektów, poklasku, ani łatwych akordów. Polecam tę płytę tym, którzy oczekują od produkcji folkowych czegoś więcej, niż perfekcyjnego odtwarzania ludowych melodii na tradycyjnych instrumentach co do nuty. Dzięki dopracowanemu brzmieniu i własnym pomysłom, Tołhaje przemycają to, co najbardziej istotne między folkowymi nutami. Własną, nieskrępowaną kreatywność przy wielkim szacunku dla oryginalnej muzyki ludowej. Warto!— Stanisław Strzyżewski, Bieszczady.pl —
  • Muzyka żywa, wysmakowana, współczesna w brzmieniu, intrygująca, rozwijająca się stylistycznie między jazzem a folkiem i świetnie grana! Muzycy wytrawni, doskonale radzą sobie z improwizacją, tak istotną zarówno w jazzie jak i folklorze. Brzmi też pięknie biały głos Marysi Jurczyszyn, młodej śpiewaczki z tamtych terenów, wykonującej piesni z łemkowskiej tradycji. Pierwsza płyta „Tołhajów” to od razu dojrzała artystycznie płyta, z której najbardziej lubię „Stuposiany” – impresję na temat ludowych melodii.— Maria Baliszewska, dyr. Radiowego Centrum Kultury Ludowej —