x

Lis 15 2014

Magda Zwolińska, „HiFi i muzyka”

Największe wrażenie zrobiła na mnie „Cariwna”, brzmiąca chwilami jak arabski utwór, w którym pobrzmiewają dalekie echa „Kaszmiru” Zeppelinów. Warto zwrócić uwagę na wokalistkę, dziewczynę o korzeniach łemkowskich, śpiewającą pięknym i mocnym głosem. Przepiękna jest też „Kołysanka” – utwór niemal hipnotyzujący, zbliżony klimatem do motywu Krzysztofa Komedy z „Dziecka Rosemary”. Warto podkreślić, że cała płyta jest autentyczna. Słychać, że muzycy nie kierowali się koniunkturalną modą na folk, lecz sercem. Czerpią z wielu źródeł i uzupełniają je swoją wrażliwością. Efektem jest przestrzeń i kameralność, zabawa i zaduma, tradycja i nowoczesność, a to wszystko zainspirowane kulturą tak bliską, a tak mało znaną jednocześnie.