x

Muzyka

Stereokarpaty

Płyta „Stereokarpaty” ukazała się w 2011 roku. „Στέρεος” (czyt. stereos) oprócz określenia jakości dźwięku, oznacza po grecku „solidny”, „mocny”, „dobrze zbudowany, skonstruowany”. „Stereos” jest również pokrewnym słowem do greckiego „στερέωμα” (stereoma), które oznacza podstawę, rzecz, która dostarcza wsparcia (np. w sensie motorycznym, mechanicznym, napędza coś). Oznacza również sklepienie niebieskie widoczne nad naszymi głowami.

Taka jest właśnie nasza propozycja – przestrzenna, dojrzalsza i otoczona karpackimi, stereofonicznymi inspiracjami. Zapraszamy do jej posłuchania (w całości!), a jeśli się spodoba – do jej zakupu i posłuchania w o wiele lepszej, przestrzennej jakości.

Posłuchaj płyty „Stereokarpaty”

KUP PŁYTĘ ›

Płyta zawiera utwory, do których teksty w większości zostały zaczerpnięte z tradycyjnych karpackich pieśni ludowych. Są to wielowątkowe kołomyjki („Oj, powiszu kolysoczku”, „Bojkowska kołomyjka”, „Ej, bylo ne hrymilo”) opowiadające o codziennym życiu, miłości, zachęcające do zabawy, tańców. Tego typu pieśni miały rozweselać i nadawać koloryt szarej, ciężkiej rzeczywistości – dlatego też najczęściej były wykonywane jako przyśpiewki do tańca. Cykliczność natury również znajdowała odzwierciedlenie w twórczości ludowej. O radości z nadejścia wiosny, odradzającej się duszy ludzkiej – opowiada „wesnianka” (pieśń śpiewana na wiosnę) „Da selo, nasze selo”. „Rusaloczky” – także należące do pieśni śpiewanych na przełomie wiosny i lata, są swoistym zaklinaniem Rusałek. Istotnym elementem ludowych pieśni karpackich był motyw miłości, która wkracza w życie ludzkie i je odmienia. O niej opowiadają „Hora,hora i dolyna” i ballada „Kraj mylyj”. Natomiast „Lita ptaszok podpid daszok” to tradycyjna przyśpiewka weselna. W „Oj, ne budu, ne budu” dziewczyna wychodzi za mąż za niekochanego kandydata i czeka ją ciężkie życie. Pieśń ta opowiada także o przywiązaniu do rodzinnego kraju.  Utwór ostatni to typowa kołysanka, w której dzieci przed snem rozmawiają z Księżycem. Autorką tekstów do utworów „Tajemna nicz” i „Da za góra, da za lias…” jest Marysia Jurczyszyn. Pierwszy z nich opisuje tajemniczość nocy, uznawanej  w ludowej kulturze za niezwykłą porę – czas aktywności dusz zmarłych i tajemnych zjaw. Inspiracją utworu drugiego była natomiast gra „Wiedźmin”. Opowieść o potężnym magu, zaśpiewana w mieszance starocerkiewnosłowiańskiego, staroukraińskiego i staropolskiego języka. Dzięki temu tekst nabrał barw pradawności, archaizmu bez ukierunkowywania na konkretną narodowość – jest po prostu… słowiański.